W połowie października Komitet Obrony praw Dziecka przy ONZ wezwał Polskę do likwidacji „Okien Życia”, zdaniem komitetu to rozwiązanie narusza prawa dziecka do korzeni, życia w zgodzie z własną tradycją, religią i kulturą.

17.11.2015 r. – Porzucone noworodki

Sugestie i zalecenia Komitetu Praw Dziecka ONZ nie są wiążące dla państw, ale w następnym sprawozdaniu powinny znaleźć się informacja o realizacji tych sugestii i zaleceń. [1]

Po wysłuchaniu audycji naszła mnie refleksja: Czy może być dobra odpowiedź na pytanie: dlaczego moi rodzice mnie zostawili?

Mama Cię zostawiła, bo jesteś dzieckiem z gwałtu?

Mama Cię zostawiła, bo była nieletnia?

Mama Cię zostawiła, bo była biedna?

Mama Cię zostawiła, bo była samotna?

Mama Cię zostawiła…?

Jedyna odpowiedź, która według mnie, mogłaby przynieść minimalną ulgę to: Mama Cię zostawiła, bo była umierająca.

Pozostawione dziecko ma w sobie takie rany, że żadna odpowiedź nie jest dobra, tak czuję. Dlatego argumentowanie, że dziecko z Okna Życia nie wie, dlaczego zostało zostawione i dlatego te okna należy zamknąć, brzmi, dla mnie, jak niesmaczny żart.

W ogóle bardzo lubię wypowiedzi Pana Pawła Kęski i tym razem jego zrównoważone wypowiedzi też mnie nie zawiodły.

♥ ♥ ♥

A teraz pozwólcie, że opowiem Wam historię, która zrobiła na mnie duże wrażenie… Znalazłam ją w książce „Rodzinne Gniazdo” Vitusa B. Dröschera.

Pewien amerykański profesor ginekologii, ktorego nazwiska ze zrozumiałych względów nie można zacytować, przeprowadził w 1974 r. pouczający eksperyment. Zgłosiła się do niego pewna młoda kobieta w ostatnich tygodniach ciąży i oznajmiła kategorycznie, że po porodzie pod żadnym warunkiem nie chce dziecka zatrzymać.

Od dziesiątków lat weszło w zwyczaj, że w takich przypadkach odbiera się położnicy dziecko tak szybko, że nie zdąży go ona nawet zobaczyć.  Wkrótce potem przekazuje się je przybranym rodzicom, a prawdziwej matce nie udziela się żadnych informacji, co do miejsca pobytu dziecka.

Tym razem lekarz postąpił inaczej. Bezpośrednio po porodzie powiedział pacjentce, że niestety, nie znalazł jeszcze tak dobrych przybranych rodziców, jakich sobie życzyła, i prosił ją, żeby wobec tego zechciała zatrzymać dziecko przez parę dni.

Tak się też stało, a nawet zrobiono coś więcej; pacjentka nie dostawała dziecka sześć razy dziennie tylko po 20 minut do karmienia, jak się to praktykuje w klinikach położniczych, ale na całe pięć godzin. Niemowlę leżało nagusieńkie w łóżku matki. Matka dotykała go, głaskała i zaglądała mu głęboko w oczy.

Czwartego dnia po porodzie profesor wszedł do pokoju rozpromieniony: „Gratuluję szanownej pani, właśnie znaleźliśmy przemiłych rodziców przybranych dla pani dziecka. Zechce mi je pani zatem oddać„.

Wtedy stało się coś nieoczekiwanego. Kobieta, która jeszcze przed czterema dniami z fanatyczną zawziętością oświadczyła, że nienawidzi swojego nie narodzonego jeszcze dziecka, że je udusi, jeżeli nie znajdzie się przybranych rodziców, ta kobieta poczerwieniała ze wzburzenia: „Niech pan się nie waży tknąć mojego dziecka, panie profesorze! To jest mój synek i żadna siła na świecie mi go nie odbierze!

Za drzwiami profesor oznajmił triumfalnie swoim kolegom: „Ten eksperyment potwierdził całkowicie moją hipotezę. Serdeczny kontakt z dzieckiem w czasie pierwszych dni urodzeniu przemienił świat uczuciowy kobiety; w miejsce niechęci i nienawiści pojawiła się bezgraniczna miłość do dziecka„.

W ciągu następnych sześciu lat profesor, sam będąc niewidoczny, obserwował tę matkę, kiedy wychodziła z dzieckiem na spacer. Przeprowadzano wywiady z krewnymi, zapytano też lekarza domowego. Wszystkie wypowiedzi brzmiały zgodnie: ta kobieta była dla swojego dziecka tak czułą i kochającą matką, jak niestety rzadko się obecnie spotyka.

Blog rodzicielstworadosci.com nie jest kolejnym blogiem parentingowym, zawierającym tylko miłe wszystkim informacje. Przeciwnie, opierając się na badaniach naukowych i własnym doświadczeniu, często piszę o czymś, o czym wolałbyś nie wiedzieć … To od Ciebie zależy co z tą wiedzą zrobisz!

Może zainteresuję Cię też:

Cud narodzin w dwugłosie

Jak uchronić dziecko przed więzieniem? Czyli edukacja domowa, wolna szkoła i unschooling

O granicach w niemowlęctwie

8 wskazówek dotyczących karmienia piersią (LLL)

O nieziemskim dziadku

Refleksja o porodzie czyli coś pięknego… a potem smutek

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather