Niektórzy z Was zapewne oburzyli się tytułem: kim ja jestem, by oceniać naukę w liceum, jako pseudonaukę? Otóż to nie ja, a Ministerstwo Edukacji Narodowej nazwało tak część programu szkolnego…

„5. Nauka i pseudonauka:

5.1. astrologia, różdżkarstwo, rzekome „prądy” (żyły) wodne, lewitacja – co na ten temat mówi fizyka;

5.2. krytyka homeopatii jako koncepcji leczenia „niczym”; „szkodliwa chemia” – krytyczna opinia społeczeństwa oparta na niepełnej wiedzy;

5.3. „teoria inteligentnego projektu” – odświeżona wersja kreacjonizmu; „bioenergo-terapia” – współczesna magia lecznicza; „biodynamiczne” zasady uprawy roślin;

5.4. „teoria młodej Ziemi” – geologiczna postać kreacjonizmu.”

Podstawa programowa MEN – strona 43

Czy młodzież naprawdę ma czas na taką PSEUDONAUKĘ, właśnie? W czasach, kiedy liceum trwa nie cztery, a trzy lata, kiedy nauczyciel ma ledwo czas na to, by „liznąć” historię współczesną? Kiedy dzieciaki wracają do domu po godzinie 17. i jeszcze ślęczą nad lekcjami?

***

Nic dziwnego, że powstają potem takie „kierunki” studiów (sic!) jak „studia gender”… Jak się nic nie umie, a studiować przecież „coś trzeba”…

Oferta przedmiotów do wyboru zmienia się co semestr – wybór przedmiotów, długość, tryb studiów zależy od Ciebie! (Aby studia skończyć trzeba zebrać wpisy z 12 przedmiotów oraz napisać pracę końcową.)” [1] To co potem umie taki mgr dżenderysta, konkretnie?

Polska Agencja Prasowa podała, że z informacji „Naszego Dziennika” wynika, że we wrześniu na pierwszy rok tych studiów zgłosiło się pięcioro chętnych, to cztery razy mniej osób, niż było wolnych miejsc. Nie rozumiem tego, w Łodzi np. tacy wspaniali wykładowcy: Szczuka, Środa… Aż żal nie skorzystać.

***

Świeży jest też temat imigrantów, niby z Syrii… Może najpierw łaskawe Państwo Polskie zajęłoby się Polakami z Donbasu?

Blog rodzicielstworadosci.com nie jest kolejnym blogiem parentingowym, zawierającym tylko miłe wszystkim informacje. Przeciwnie, opierając się na badaniach naukowych i własnym doświadczeniu, często piszę o czymś, o czym wolałbyś nie wiedzieć … To od Ciebie zależy co z tą wiedzą zrobisz!

Może zainteresuję Cię też:

Handelek organami czyli nielegalne mleko i komórki macierzyste

5 sposobów na łożysko czyli masz babo placek

Czego nie jeść przed testem obciążenia glukozą?

Dlaczego mówię NIE syntetycznej oksytocynie?

Jak się przygotować czyli poród domowy w pigułce cz.I

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather