Pojęcia ektomorf, mezomorf i endomorf pochodzą z typologii Sheldona. Początkowo określały one wyłącznie typ budowy ciała (większość ludzi ma typ mieszany z przewagą, któregoś). Później zaczęto łączyć tym budowy ze sposobem zachowania.

Ektomorfy są szczupłe, delikatne, o płaskiej klatce piersiowej i długich, chudych, słabo umięśnionych kończynach. W ich zachowaniu znać wstrzemięźliwość, zahamowania, nadwrażliwość i chęć ukrycia się. Czują się nieswojo nawet w codziennych sytuacjach międzyludzkich.

Mezomorfy natomiast mają duże kości, dobrze rozwinięte serce i układ krążenia oraz silne muskuły. Są twarde, pewne, wyprostowane i mocne. Ich naczynia krwionośne są pokaźnych rozmiarów, a skóra gruba, o dużych porach. W ich zachowaniu widoczna jest żywiołowa, fizyczna pewność siebie. Lubią wysiłek fizyczny i aktywne życie, uwielbiają dominować.

Endomorfy mają duże żołądki i wątroby, tj. organy trawienne. Unoszą się wysoko na wodzie i są zazwyczaj otyłe, o zaokrąglonych kształtach. Ich zachowanie cechuje duża swoboda i umiłowanie wygód. Są bardzo towarzyskie, kochają jedzenie i ludzi, są żądne uczuć.

 

Podsumowanie Sheldona: endomorf ćwiczy fizycznie i spotyka się z ludźmi po to, by jeść; mezomorf je i spotyka się z ludźmi po to, by ćwiczyć fizycznie; ektomorf zaś je ii ćwiczy fizycznie po to, by spotykać się z ludźmi.

Spanie

Mezomorf ma niewielkie zapotrzebowanie na sen, jest „rannym ptaszkiem”, może spać nie więcej niż 6h na dobę i nadal kipieć energią. Zasypia łatwo i śpi dobrze, choć „energicznie” rzucając się w łóżku. Rzadko kiedy śni, za to często i głośno chrapie.

Inaczej rzecz ma się z ektomorfami. W wieku dorosłym nierzadko trapi je bezsenność, a w dzieciństwie ich nawyki związane ze spaniem są nieregularne i zmienne. Tego typu dziecko ciężko jest zapędzić do łóżka, zanim nie stanie się bliskie całkowitemu wyczerpaniu. Budzą się łatwo, ale wstają z oporami. Ich sen jest lekki, nie przynosi pełnego odprężenia. Chrapią rzadko, śnią często i łatwo się męczą. Potrzebują więcej snu niż pozostałe dwa typy.

Endomorfy natomiast uwielbiają spać, łatwo zasypiają i trudno je dobudzić.

 

Jedzenie

Szczupłe, wrażliwe, kruche ektomorfy jedzą mało i zdają się nigdy nie przybierać na wadze. Ich rodzice często próbują wmuszać w nie „jeszcze jeden” kawałek chleba, „jeszcze jeden” kartofelek. Tymczasem, pomimo braku zainteresowania jedzeniem i wyglądem typu „skóra i kości”, takie dzieci często należą do najzdrowszych. Potrzebują przede wszystkim protein.

Wiele problemów bierze się stąd, że rodzice przekarmiają dziecko, które po prostu „nie ma miejsca” na dwie szklanki mleka, dokładkę mięsa czy jeszcze jeden talerz kaszy, mimo że je bardzo szybko.
Dzieci tego typu, kiedy już odczuwają głód, to bardzo ostry i gwałtowny. Nie trwa on jednak długo, więc kiedy odmówicie jakiejś przekąski, ponieważ „zaraz będzie obiad”, może się okazać, że do tego czasu iskierka głodu zniknie.  Dzieci tego typu jedzą zazwyczaj bardzo szybko, przez co są źle rozumiane i fatalnie „rozpychane”.

Mezomorfy jedzą z zamiłowaniem, lubią dobre jedzenie i często jedzą za dużo.  Mają skłonność do „pożerania” wielkiej ilości pożywienia za jednym razem i, jeśli się im pozwoli, przejadają się.

Endomorfy cieszą się jedzeniem, niemal żyją po to, aby jeść. Lubią gotować lub chociaż patrzeć jak ktoś gotuje. Zwykle nie mają problemów z trawieniem – kolek, zaparć, bólów brzucha, nawet po ciężkostrawnych potrawach.

Dorosłe endomorfy prawdopodobnie nigdy nie przystępują do strajków głodowych, a Gandhi był skrajnym przykładem ektomorfa.

William Sheldon

Emocje

Osobowość ektomorficzna cechuje się skrytością i emocjonalną wstrzemięźliwością (żadnych wymuszonych buziaków i przytulasków!). Są to ludzie o zaciśniętych ustach, cierpiący w milczeniu. Nie „puszczają” swoich emocji ani uczuć, nie ujawniają ich w obecności innych. „Uzewnętrznianie uczuć przychodzi im z wielką trudnością, pomimo niekiedy wielkiej ich intensywności. Oznaki emocjonalnej słabości więzną im w gardle, jakby były powodem do wstydu”.

Ektomorf jest bardzo wrażliwy na bodźce wizualne i dźwiękowe, nawet takie, które ledwo do niego dochodzą. Jak to ujął Sheldon, ektomorf „ma bardzo niski próg uwagi, wszystko rejestruje” (chociaż potrafi, jeżeli pochłonie go coś bardzo interesującego, na przykład książka, w ogóle nie wiedzieć, co się dookoła dzieje).

W szkole ektomorfa może zupełnie rozpraszać kolega, siedzący w drugim końcu sali i bębniący palcami o blat ławki. Szczególnie niekorzystna jest dla niego sytuacja, kiedy połowa klasy otrzymuje zadanie samodzielnego rozwiązania problemu i szepce do siebie półgłosem.

Zachowanie mezomorfa jest dokładnym przeciwienstwem zachowania ektomorfa. Jest hałaśliwy, daje się to odczuć zarówno w domu, jak i w miejscach publicznych. W szkolnym autobusie, kawiarni, w kinie – to jego słychać najbardziej, on się najgłośniej śmieje.

Mówić łagodnym tonem, zamykać spokojnie drzwi, pracować w ciszy, przesuwać krzesło, podnosząc je do góry w jednym miejscu i opuszczając w innym – to dla nich nienaturalne sposoby zachowania. Jeżeli mezomorf chce się tak zachowywać, musi stale mieć się na baczności.

 

Na podstawie książki „Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy” Frances L. Ilg, Louise Bates Ames, Sidney M. Baker.

 

– Przestań mezomorfić!!!

– To Ty ektomorfisz!

Mój Mąż – ektomorf z krwi i kości twierdzi, że to ja przesadzam i niczym drapieżnik, tylko czekam, aż coś zastuka, by rzucić się w tym kierunku. Cóż, ja mam nieco odmienną perspektywę.

velociraptor

Pokój z radiem to pole bitwy – ja ściszam, a On robi głośniej. Możemy tak w kółko.

– Przestań bębnić palcami o kanapę!

– A mogę tupać?

 

Mój Prywatny Mezomorf zdaje się nie pojmować pojęcia „szept”.

 

– CICHO!!!

 ♠

Wszystkich rodziców zachęcam do zapoznania się z typologią Sheldona i zastanowienia się, jaki typ osobowości przeważa u Waszego dziecka. Być może okaże się, że niepotrzebnie martwicie się jego kościstym wyglądem albo że bez sensu próbujecie zapędzić je wcześnie spać. Może okaże się, że by lepiej się uczyło wystarczy zapewnić mu absolutną ciszę…?

Nie próbujmy na siłę zmieniać naszych dzieci, dostosowując do naszych wyobrażeń o tym, jakie dziecko być „powinno”, ale raczej zróbmy co w naszej mocy, by je lepiej zrozumieć i poznać. Zapewniam, że jest to fascynujące zajęcie.

 

Blog rodzicielstworadosci.com nie ma poprawiać humoru, ma skłonić do refleksji. Opierając się na badaniach naukowych i doświadczeniach własnych może wskazać Ci alternatywną drogę do szczęścia…

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather