Kiedy Lu nie miała jeszcze pół roku byliśmy, późnym wieczorem, u znajomych i jak to dziecko przed snem zaczęła trochę marudzić. Znajomy natychmiast wyjął komórkę i położył przed Naszą Dziewczynką. Zgodnie (z Mężem) zakrzyknęliśmy:
– Nie!
– A co, nie lubi?
– Nie, my nie lubimy.

Nieraz było tak, że u znajomych telewizor grał i grał, i grał, mimo że nie oglądali nic konkretnego (i tak nieźle, jeśli leciał po cichutku), aż zapytaliśmy czy możemy wyłączyć.
– A rób co chcesz.
Ciach.
– Co zrobiłeś?
– Wyłączyłem.
– Ale jak to?!

Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu: „To można żyć bez telewizora?!”.
Ostatnio doszłam do wniosku, że niektórzy telewizor traktują jak członka rodziny i wyłączenie tego pudła, niczym się dla nich nie różni, od zamknięcia dziadka w szafie.

Na początku było ciężko. Dopóki Lu nie skończyła pół roku, oglądaliśmy przy Niej Super Express, na szczęście zaczął schodzić na psy i bez żalu się z nim pożegnaliśmy. Odtąd telewizora używamy okazjonalnie, kiedy Młoda śpi, w słuchawkach. Włączamy wybrany wcześniej film, podgryzamy kozi ser z kozieradką, surową kiełbasę i kiszone ogórki. Taki nasz rytuał. Skończyło się bezmyślne skakanie po kanałach, patrzenie w ekran, gdy druga osoba do nas mówi, wzrok wędrujący w kierunku denerwujących reklam… Jednym słowem na dobre wyszła nam ta zmiana.

Blog rodzicielstworadosci.com nie jest kolejnym blogiem parentingowym, zawierającym tylko miłe wszystkim informacje. Przeciwnie, opierając się na badaniach naukowych i własnym doświadczeniu, często piszę o czymś, o czym wolałbyś nie wiedzieć … To od Ciebie zależy co z tą wiedzą zrobisz!

 

Może zainteresuję Cię też:

Refleksja o porodzie czyli coś pięknego… a potem smutek

Zanim pozwolisz pobrać krew pępowinową

Twoje wnuczę jest karmione piersią? (LLL)

Dlaczego poczekać z pierwszą kąpielą noworodka?

Jak się przygotować czyli poród domowy w pigułce cz.I

5 sposobów na łożysko czyli masz babo placek

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather