cz. I

Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.

(Łk 10, 30-35)

Homo Economicus?

Gry, wymagające współpracy, które ekonomiści prowadzą z dorosłymi również przeczą obrazowi ludzkości jako homo economicus, który jest podstawą ich działalności. Zamiast udowadniać, że ludzie zawsze skupiają się na własnym interesie, ukazują ludzką skłonność do bycia fair – ale tylko do czasu, gdy do gry wkroczy pierwszy egoista. [1]

Wcale nie dziwi fakt, że spośród wszystkich studentów, ci którzy studiują business i ekonomię jako pierwsi rezygnują ze współpracy i wdrażają strategie, nie wymagające współpracy: w końcu dzień w dzień uczą się o homo economicus.

Wszyscy jesteśmy częścią takiego, największego w dziejach, eksperymentu: nowoczesnej gospodarki pieniężnej. Ona także opiera się na koncepcji homo economicus, który został zdefiniowany w Duńskim Słowniku Języków Obcych (2005) jako „osoba, oportunistycznie kierująca się wyłącznie względami ekonomicznymi”. Inna definicja mówi o „człowieku per se żyjącym-dniem” – co wskazuje na wspomniany wcześniej egoizm, rywalizację i skłonność do traktowania życia w kategoriach użyteczności.

W swojej książce „Homo Oeconomicus” ekonomista Gebhard Kirchgässner broni się jako „nie aż tak antypatycznego”, ponieważ po prostu zachowuje się „obojętnie i rozsądnie”, jak kapłan i Lewita z przypowieści o dobrym Samarytaninie, którzy dostrzegli mężczyznę, potrzebującego pomocy i minęli go.

 

Pod warunkiem, że z sąsiadem nie łączy nas specjalna relacja to nie ma znaczenia czy ma się on dobrze czy też nie. [Kirchgässner, Gebhard: Homo Oeconomicus. Das ökonomische Modell individuellen Verhaltens und seine Anwendung in den Wirtschafts- und Sozialwissenschaften.]

To jest właśnie, wg. Kirchgässnera, zaleta nowoczesnej teorii ekonomicznej: „Pokazuje realistyczny obraz ludzkości i… nie twierdzi, że ludzie stają się ‚lepsi’ pod wpływem pewnych okoliczności”.

Precht wysnuwa inny wniosek: „Rygorystyczne i twarde kalkulowanie przydatności, bezwględność i chciwość nie są siłami napędowymi ludzkości, ale rezultatem ukierunkowanej ‚hodowli'”. Niektórzy, naśladując tytuł dzieła Darwina, mogliby nazwać ten proces ‚O pochodzeniu egoizmu, kapitalistyczny dobór'”.

 

Potrzeba współpracy

Człowiek jest istotą społeczną. Mamy silną potrzebę współpracy, bliskości, bycia kochanym, akceptowanym i bycia zauważonym. Kiedy te potrzeby są zaspokojone możemy się rozwijać i stawać się współczującymi i współdziałającymi osobami. [2]

W naszym społeczeństwie, niestety, często obserwujemy tego przeciwieństwo. Nie zaspokajanie podstawowych potrzeb człowieka skutkuje u niego melancholią, depresją.

Hanna Meissmer mówi o „niewypłakanej stracie”, ponieważ nie ma się jej świadomości, a nawet nie można sobie wyobrazić tego, jak być powinno… [Meißner, Hanna. 2008. “Die gesellschaftliche Form des Subjekts. Judith Butlers Theorie der Subjektivität,” Zeitschrift für Frauenforschung & Geschlechterstudien]

Co to oznacza dla społeczeństwa, goniącego za szczęściem jest oczywiste. Za każdym razem, gdy ktoś twierdzi, że nie może być lepszego społeczeństwa albo modelu ekonomicznego, mniej opartego na własnym interesie, ponieważ „w końcu tacy są ludzie”, możemy podpisać się pod słowami Richarda Daida Prechta: „Nie rodzimy się egoistami, stajemy się nimi”.

 

Tekst jest tłumaczeniem tego artykułu.

 

Blog rodzicielstworadosci.com nie ma poprawiać humoru, ma skłonić do refleksji. Opierając się na badaniach naukowych i doświadczeniach własnych może wskazać Ci alternatywną drogę do szczęścia…

 

Może zainteresuje Cię też:

Czy rodzimy się egoistami? Czyli jak zepsuć dziecko cz. I

17 warzyw i owoców odpornych na pestycydy

Handelek organami czyli nielegalne mleko i komórki macierzyste

Obrazkowa historia porodów

5 sposobów na łożysko

Refleksja o porodzie…

Zanim pozwolisz pobrać krew pępowinową

Dlaczego poczekać z cięciem czyli skutki przedwczesnego odpępniania

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather