Ponieważ pogoda jest piękna, a do tego w domu nie da się wytrzymać, bo kują balkony w całej kamienicy, całe dnie spędzamy na dworze, głównie na placu zabaw. Dzięki temu wczoraj miałam możliwość empirycznego sprawdzenia prawdziwości tez zawartych w moim poście Czy rodzimy się egoistami? Czyli jak zepsuć dziecko cz. I oraz w przykładzie podanym przez mataję:

„Dzieciom w wieku od 3 do 5 lat wręczono w prezencie naklejkę, po czym pokazano im pluszowego pieska i powiedziano, że piesek jest dzisiaj bardzo smutny. Następnie dzieci podzielono na 3 grupy – tak jak na poniższym schemacie:

smutnyNa podstawie Chernyak i Kushnir, 2013, zmienione

Dzieci zrobiły to, co im nakazano i podjęły decyzje odnośnie naklejek. Następnie dzieciom z wszystkich grup pokazano kolejnego, równie smutnego pluszaka – tym razem był to słonik Ellie. Przed dziećmi położono naklejki i poinformowano, że te naklejki są dla nich, ale Ellie też się bardzo podobają. Po czym powiedziano dzieciom, że mogą zatrzymać wszystkie naklejki dla siebie, albo też oddać część (lub wszystkie) Ellie i poprawić jej humor. Eksperymentatorzy byli sprytni i wręczyli dzieciom po 3 naklejki tak, żeby można było łatwo rozpoznać czy priorytetem dla dziecka było uszczęśliwienie siebie czy słonika.

Rezultat zaskoczył wszystkich. 67% dzieci które poprzednio były w grupie trudnego wyboru oddało większość lub wszystkie swoje naklejki Ellie. Dla dzieci z pozostałych dwóch grup odsetek ten wynosił odpowiednio 29% i 33%”. [1]

 

Na „nasz” plac nieśmiało weszła dziewczynka, tuląc mocno do siebie lalkę. Oczywiście nie uszło to uwadze mojej Urodzonej o Świcie, podeszła do dziewczynki zaczęła wyciągać rączki w kierunki lalki, zaciskając i otwierając piąstki (takie Jej „no daj, daj proszę”).

– Nie chcę, żeby mi zabrała – zakomunikowała dziewczynka.

– Wiesz, Łucji bardzo spodobała się Twoja lalka i chętnie by ją obejrzała, ale jeśli nie chcesz to nie musisz jej dawać… – nie skończyłam zdania, gdy…

– Proszę, tylko oddaj mi potem.

– Dziękujemy, Łucji jest bardzo miło, że może potrzymać Twoją lalkę. Jak masz na imię?

– Majjanka.

– Marianka, ładnie – z uśmiechem. – A ile masz lat?

– Cztery.

Zgodnie z przewidywaniami Lu oddała lalkę, zanim skończyłam rozmawiać z Majjanką (tak wołały na nią, później, dzieci na placu).

Majjanka bawiła się trochę ze starszymi dziećmi, trochę z moją Lu i kiedy ta ostatnia zaczęła płakać, bo starsze dzieci pobiegły za plac bawić się w berka, Marianka – sama z siebie – postanowiła, że  z nią zostanie. Coś pięknego.

Minęła godzina i w pewnym momencie do zabawy dzieci wtrąciła się babcia Marianki.

– Zostawcie ten wózek! – [dla lalek] zakomenderowała. – Wy jesteście już duzi, niech się dzidzia*  pobawi! Marianka daj pobawić się dzidzi!

* [nie znoszę tego określenia, nie wiem czemu]

– Nie, to mój wózek!

Bardzo mi smutno. Smutno, bo dzieci pięknie bawiły się same, dopóki nie wtrąciła się babcia. Smutno, bo przymusiła w końcu Mariankę do zostawienia wózka. I najbardziej smutno dlatego, że kompletnie mnie nie słuchała. Dwukrotnie powtórzyłam, że Marianna świetnie bawiła się z Łucją na placu zabaw i że nie trzeba dawać Lu wózka, bo ona nie za nim biega, a za dziećmi. To, że nie słuchała o Lu to nic, ale jeszcze raz spróbowałam powiedzieć jej o czymś, co mnie urzekło w jej wnuczce, a jej to kompletnie nie obchodziło. Chciałabym, żeby więcej dorosłych widziało w dzieciach cudownych, jeszcze nie zepsutych, małych ludzi…

I przypomniało mi się powiedzenie świekry:

– I pomyśleć, że z tego kiedyś będzie człowiek!

 Blog rodzicielstworadosci.com nie ma poprawiać humoru, ma skłonić do refleksji. Opierając się na badaniach naukowych i doświadczeniach własnych może wskazać Ci alternatywną drogę do szczęścia…

Może zainteresuje Cię też:

Czy rodzimy się egoistami? Czyli jak zepsuć dziecko cz.I

17 warzyw i owoców odpornych na pestycydy

Cięcie dla cesarzy czyli zdumiewająca historia cesarki

5 sposobów na łożysko czyli masz babo placek

Dlaczego poczekać z pierwszą kąpielą noworodka?

Zanim pozwolisz pobrać krew pępowinową

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather