[Z archiwum]

Mąż drugi dzień chory i jak tak patrzę na to jak zdycha to mam Go ochotę z litości dobić. Nawet zjadł krewetki i powiedział, że bardzo dobre.
– Coś mnie głowa boli – rzekł zbolały Mąż, zakładając spodenki dziecka na głowę.
– Bo masz za ciasne spodenki – rzeczowo zauważyła żona

Wieczorem rozmawialiśmy o wierze i śmierci.
Swój rozbudowany monolog zakończyłam zdaniem:
Ja tam należę do tych, co chcą jak najszybciej trafić do nieba
[bez piekła, czyśćca].
Na co Mąż, śmiertelnie poważnie:
Szykuj się, masz być gotowa za piętnaście minut.

Blog rodzicielstworadosci.com nie ma poprawiać humoru, ma skłonić do refleksji. Opierając się na badaniach naukowych i doświadczeniach własnych może wskazać Ci alternatywną drogę do szczęścia…
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather