Święta spędziliśmy w Górnej Chacie,

którą bardzo serdecznie polecamy.

Byliśmy nawet niemal świadkami narodzin dwóch koźlątek – Julka i Julki – w urodziny średniego syna gospodarzy Juliana.

Niemal, bo odwiedziliśmy młodą mamę między II, a III okresem porodu.

3 4

Wszystkie ozdoby, w tym meble, są ręcznie wykonane przez gospodarzy.

Można się zakochać.

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather