– Jest wielu chrześcijan, którzy uspakajają swe sumienie, całując Chrystusa pięknego, dzieło sztuki i obiekt dla muzeum, natomiast znieważają, kaleczą lub okradają małego Chrystusa żywego, jakim jest ich brat. Te pocałunki budzą we mnie odrazę i wstręt. Toleruję je i znoszę, bo muszę, na stopach mych wizerunków wyrzeźbionych w drzewie, lecz ranią one moje serce. Macie zbyt dużo pięknych Chrystusów Kompletnych Doskonałych, Apollińskich… I grozi wam niebezpieczeństwo, że zawrzecie przymierze z dziełem sztuki. Chrystus piękny może stać się niebezpiecznym schronieniem, gdzie można ukryć się, uciekając przed cudzym bólem, uspakajając jednocześnie sumienie fałszywą miłością do Boga Ukrzyżowanego. Dlatego powinniście mieć więcej Chrystusów Połamanych, więcej Chrystusów Okaleczonych. Jednego przy wejściu do każdego kościoła; jednego na procesji każdego Wielkiego Tygodnia; niech krzyczą do was zawsze swoimi połamanymi członkami i swoją bezkształtną twarzą o bólu i tragedii mojej drugiej Męki w moich braciach, ludziach… Z tego powodu błagam cię, nie reperuj mnie. Pozostaw mnie Połamanym. Znoś mnie, Połamanego, przy sobie, aczkolwiek zgorzknieje trochę twoje życie. Całuj mnie Połamanego!

Ramon Cue Romana SJ

 

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather