Chciałam się z Wami podzielić moim zachwytem nad filmem subtelnym, opowiadającym o miłości, której scenarzysta nie pomylił z cielesnością.

Do tego Emory Cohen, który gra tak naturalnie, że aż zaraża swoim uśmiechem, niepewnością, marzeniami…

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather