Tags

, , , ,

Tatuś w rozchełstanej koszuli, matka z gaciami na wierzchu, a dzieci w puchówkach i zimowych czapach…

Otóż pewna znajoma wyjaśniła mi ten fenomen… Czemu kiedy ja rozbieram siebie i dziecko, inne matki rozbierają jedynie siebie, a dzieci kiszą w śpiworkach. Otóż, teraz, w marcu, panuje zimne piętnaście stopni, ciepłe przyjdzie dopiero w maju albo jeszcze później… Zimna piętnastka to marzenie nekrofila i koszmar dzieci…

nek

 Trzy dni temu popełniłam taki oto wpis na facebooku:

„No to to już jakaś czarna komedia… 2-3latka w wózku płacze wniebogłosy, a matka przykrywa ją kocem (dziecko jest oczywiście w kombinezonie):

– Mamo, proszę, nie przykrywaj mnie!

– Uspokój się, bo więcej nie pójdziemy na spacer!

– Mamo, jest mi gorąco!

– Masz katar, dość mam twojej histerii!!!

„Do pieca na trzy Zdrowaśki”… Serce się kraje, ale uznałam, że jak ta, agresywna, kobieta nie słucha własnej córki to obcej baby, z chłodno ubranym dzieckiem tym bardziej…

W toku dyskusji koleżanka poskarżyła się, że jej synka ostatnio coraz częściej „bolą nogi” po kilku krokach i nie chce chodzić sam… Wsadź go do wózka i okręć kocem – zaraz go boleć przestaną”.

15b 15I historia z pewnego forum…

Ostatnio ze żłobka do mnie dzwonili… Zostawiłam na dwór ogrodniczki na podszewce, ciepłą polarową bluzę i bezrękawnik… czapkę też.

–  Czy dziecko może wyjść na dwór?

– Oczywiście!

– Czy jest Pani pewna?

– Tak.

– Bo nie wiemy czy Pani wie, że Pani mąż przywiózł dziecko bez kurtki.

 

Coraz częściej czujemy się z Mężem, jakbyśmy pochodzili z innej strefy klimatycznej… Nawet, kilka dni temu, podeszła do nas kobieta zbierająca podpisy na Grodzką i pyta:

– Przepraszam… czy jesteście państwo obywatelami Polski?

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmailby feather